wtorek, 18 czerwca 2013

;))))))))))))))))))

Cześć ;dd soreczka, że dzisiaj tak późno, ale nie miałam neta i ogólnie przez jakiś czas w Świdniku nie było światła ;p No to dzisiaj w szkole nie ciekawego na lekcjach nie było... już są takie luzy, że nie ma po co chodzić ;) Po lekcjach dałam Danielowi zeszyt do religii, bo coś tam chciała spisać i poszłam do babci zanieść jej spodnie. I pojechałam z Zebrą do Lu blina ;) hahahahahhahahaha w subwayu był taki bardzo fajny pan "zje pani dwie takie duże kanapki?" "nie jedną na wynos biorę" " aaa już myślałem, że mnie pani do domu zaprosi" hahahhahahahaha o stary co tam się działo ;p Jak wróciłyśmy to łaziłyśmy po całym Świdniku, a później dojechał do nas Daniel no i on sobie jeszcze na lotnisko pojechał, a ja z Paulą do domu wróciłam ;d Jutro idę tylko na niemiecki, bo trzeba poprawić, a później Paula do mnie przychoodzi<3 Czekamy na zdjęciaa!*..*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz