środa, 24 kwietnia 2013

Not really sure how to feel about it

Cześć :) Rano dzisiaj byłam z Danielem, bo on musiał zapłacić za internet, a później pojechaliśmy na rowerach do mojej babci, bo coś tam musiałam zanieść :) Aaa później poszliśmy do mnie;d Jakoś po 14 poszłam znowu do babci  na obiadek<3 No i po 16 pojechałam  na świdniczankę do Oliwi. Hahaahahahaha
hahahahahah i wracałyśmy do mnie do domu.... Oliwka siedziała na ramie roweru hahahahahah, ale jakoś dałyśmy radę!:) Ale Parcheta pojechała do domu, a ja do chłopaków na skejtpark. No i jeździliśmy tam troszkę i na chwilę do Korniluka, a później na plac :) Tam już do końca siedzieliśmy. ;d Chłopaki poszli do sklepu i kupili mąkę i zaczęli tam w dziewczyny rzucać hahahahahahaha... no, ale nie wystarczy tylko mąka trzeba coś więcej! No to po jajka.... hahahahhahaha rzucali tymi jajkami po całym placu... i Kuba gotował nam omleta.. no i tak właśnie.. Później podpalali tam ... ale oczywiście na koniec Kuba jeszcze tak sobie z nudów zjadł surowe jajko:)))))) I tam jeszcze w chowanego troszkę graliśmy;p A teraz siedzę sobie i oglądam top model, ale aktualnie jest reklama... ;( Jutro brak planów... znaczy mam dentystę na 15 c;


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz